Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2021

Pepsi Max - czyli Twój przyjaciel wsadzi Ci nóż w plecy?

Znasz to uczucie, gdy rezygnujesz z miłości swego życia, zdając sobie sprawę z tego jak toksyczny tworzycie razem związek? Ja nie. Nigdy nie kochałam Pepsi słodzonej, ostatnie wspomnienia picia jej sięgają Najmroczniejszych Lat, czyli gimnazjum. W wakacje poprzedzające liceum pożegnałam się ze wszelkimi gazowanymi napojami, którymi gardziłam przez następny rok, aby następnie pokochać ich bezcukrowe zamienniki, które nagle stały się stałym bywalcem mojego żołądka, w dawce co najmniej półtora litra na dzień. Moje jelita płakałyby nad tym, gdyby nie fakt, że umierały już od dawna z powodu przeżuwanych każdego dnia dwóch paczek gum do żucia. W takich warunkach chore dawki Pepsi Max to było już zwykłe kopanie leżących bakterii jelitowych, które nigdy nie powróciły do pionu.  Od kilku dni staram się nie pić mojej kochanej Pepsi, nie tylko z powodu jęku jelit i portfela, ale głównie ze strachu przed przytyciem, który pojawił się po obejrzeniu na YouTube materiału na podstawie naukowych ba...